Odgłosy Bocznic Ukoją Harmider - część 2.

22 lata. Zdejmuję z półki stary segregator. Leżą w nim spokojnie kawałki papieru. Niektóre są kolorowe, inne białe, jeszcze inne przypominają papier czerpany. To zachowane okruchy przeszłości, katalogi pełne tajemnic i skrawki korespondencji. Widzę w nich też kawałek samego siebie sprzed niemal ćwierć wieku, trochę siebie nie poznaję, trochę podziwiam i trochę wyśmiewam. Dziś pokażę Wam jak się zdobywało muzykę z głębokiej niszy bez komputerów i internetu. 22 lata.

Pan tu nie stał

Upalny dzień na pełnej ludzi poczcie w latach '90 - to nie brzmi dobrze. Ale kto by się tym przejmował - bardzo młody człowiek jest ciekawy, młody człowiek chce, właśnie odkrył, że jest gdzieś jakiś drugi obieg muzyki i on musi, po prostu musi. Ma w pokoju ponad 100 kaset magnetofonowych, sterty czasopism muzycznych i magnetofony - niektóre już mocno zmęczone. Stoi zatem i nie narzeka - czeka, żeby wysłać symboliczną choć z trudem wysupłaną kwotę przekazem pocztowym i wie, że musi poczekać. To było kiedyś normalne, że trzeba poczekać. Tydzień czy dwa ... może trzy ...

Papier


OBUH
Najstarszy katalog OBUHa, który się u mnie zachował jest datowany na wiosnę 1995 roku. Jest wykonany w formacie A5 (kartki A4 złożone na pół) i jest koloru zielonego. Widać sporo ręcznej pracy a całość jest chyba po prostu odbita na xero ... To musiało być wówczas już dojrzałe przedsięwzięcie - 9 winyli i 33 kasety magnetofonowe, sporo ciekawych pozycji w dystrybucji. Jest już m. in.: Księżyc na siedmiocalowym krążku, jest też już sporo pozycji Za Siódmą Górą oraz Historia Czachora.

OBUH
Trzy kolejne katalogi (lato 1995, 1996 i 1997) mają mniejszy format ale są wykonane staranniej. Są wielkości A6 (kartki A5 złożone na pół). Papier tym razem jest biały. W 1997 roku OBUH miał już na koncie 16 płyt winylowych, 7 płyt CD i 46 kaset. Nie sądzę, żeby kiedykolwiek wszystkie tytuły były dostępne jednocześnie - w późniejszych katalogach wczesne wydawnictwa są już niedostępne.

OBUH
Zachowały się także dodatki dystrybucyjne i flyersy. Co to są flyersy ... ? Ulotki, które puszczało się w świat w nadziei, że ludzie będą je sobie przesyłać dalej i może kogoś po drodze to zainteresuje ... Wyobraźcie sobie świat bez internetu - w jaki sposób powiadomicie Świat o swojej twórczości, mini-wytwórni, zinie bez opłacania ultra-drogich powierzchni reklamowych? Co to jest zine ... ? Każda odpowiedź rodzi kolejne pytanie a to tylko 20 lat...

OBUH

Dobre Słowo

OBUH
Kiedy już dotarły Pieniądze oraz minął Czas - otrzymywaliście Muzykę ale o niej już pisałem w części pierwszej. Po za muzyką dostawaliście Dobre Słowo i Pozdrowienia od Wojcka. Ale nie są to pozdrowienia rozsyłane z automatu ani wygenerowane przez komputer. Kilka ciepłych słów nakreślonych na skrawkach okładek zawsze dawało specyficzny i uroczy posmak osobistego kontaktu.

OBUH
Uważam, że forma kontaktu kształtuje treść przekazu - naprawdę. Czy wyobrażacie sobie napisanie odręcznego listu pełnego wyzwisk, następnie włożenie go do koperty, podpisanie się, naklejenie znaczka i nadanie go? Mielibyście odwagę? Nie? Dlaczego codziennie ludzie obrzucają na się na wyścigi błotem przez internet? Nie, to nieprawda, że sprawia to złudzenie anonimowości. To jest po prostu łatwe i szybkie i nie wymaga zastanowienia. Dlatego nawet odmowny list napisany gęsim piórem i umieszczony w kopercie z pieczęcią będzie wyglądał lepiej niż internetowa recenzja o treści: "Spoko".

OBUH
Nie pozostaje mi nic innego jak pożegnać się z Wami tak jak by to zrobił Wojcek:

OBUH
Płonąca Żyrafa - Warszawa 2017